Nieskrępowana myśl #3

Wiele się zmieniło…zaraz, zaraz przecież tak naprawdę był tym samym człowiekiem. Zmieniło się jego otoczenie, ale nie on sam. Stale przemierzał te same ulice, te same zaułki. Stale odkrywał nową muzykę i odkrywał siebie.

Właśnie…muzykę. Uwielbiał brzmienie fortepianu, gitary i skrzypiec. Wsłuchiwał się w każdy takt, w każde nawet wyszeptane słowo. Chłoną wszystko. Każdą milisekundę najcichszego brzmienia.

Bo to ona, ta muzyka, ten dźwięk dawał mu to coś. To czego nie potrafił nazwać i jednoznacznie określić. Do dzisiaj zastanawia się co to właściwie jest.

Wolność? Spokój? Ukojenie?
Nie wie.

Join my Newsletter! 👨‍💻

Subscribe to get my latest content by email 🦾

Also read...

The best entries...